sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział 2


Stojąc już przed drzwiami domu McKagan powiedział:
   - Jeśli usłyszysz jakieś wulgarne słowa ze strony chłopaków proszę, uznaj to za normalne. Ok?
   - Ok.
    Otworzył przed nią drzwi i zaprosił do środka.
   - Nie zdejmuj butów, i tak tu jest jak w burdelu. - powiedział basista widząc jak Valentina zaczyna rozwiązywać trampki. Po niecałej minucie byli już na drugim piętrze w salonie. Po otwarciu drzwi od pokoju ujrzeli jak gitarzysta i Pan Rose tarzają się po podłodze.
   - Slash skurwysynie! Oddaj mi ten pieprzony pilot! - Wrzeszczał Axl ciągając go za loki.
   - A jebaj się, ruda małpo! - Piszczał Saul zwalając z siebie wokalistę.
   - Ej! Co tu się dzieje?!
   - Kurwa ślepy jesteś?! Nie chce mi oddać pilota od telewizora! Gdzie ty w ogóle kurwa byłeś?!
   - Trochę uprzejmiej, mamy gościa.
   - GOŚCIA?- Zapytali wszyscy wytrzeszczając oczy.
   - Tak, gościa. No pokaż się. - Uśmiechnął się Duff i ruchem ręki zaprosił Valentinę do salonu.
   - Cześć chłopaki. - Powiedziała cichuteńko brunetka wyłaniając się zza progu drzwi. Wyglądała na przestraszoną, ale w środku była szczęśliwa i nie mogła uwierzyć w to, że właśnie stoi przed zespołem Guns n Roses.
   - Hej!- Odpowiedzieli jej wszyscy uśmiechając się i ukazując rzędy białych zębów.

  Axl puścił Slasha i pośpiesznie wstał witając dziewczynę całusem w rękę. Kolejno postąpili tak pozostali członkowie zespołu.

   - To jest Valentina. Będzie z nami mieszkała. - Oznajmił uradowany chłopak.
   - A ja mam węże!- Zarechotał Saul.
   - Małe wredne paskudztwa i nic więcej.- Warknął Rose obrzydzony na samą myśl o gadach.
   - Opowiesz nam o sobie?- Zaproponował Steven, przerywając dialog między Slashem a wokalistą.

 Dziewczyna przytaknęła siadając na miękkiej kanapie tuż obok Izzy'ego, Duff przez ten czas skoczył do kuchni aby zrobić jej herbatę.
    Gdy wrócił, ujrzał, że chłopaki z uwagą słuchali historii Valentiny, zupełnie jak małe dzieci bajki na dobranoc. Roześmiał się cicho i usiadł pomiędzy Stradlin'em a dziewczyną, podał jej napój i zamienił się w słuch. Godzinę później dziewczyna po prostu z braku sił  usnęła opierając głowę o ramię McKagana. Chwilę później wziął ją delikatnie na ręce i zaniósł do swojej sypialni,  położył na łóżku opatulając ją ciepłą kołdrą. Popatrzył na nią i zawołał chłopaków.

                                                     - Patrzcie, jak ona słodko śpi.-  Stwierdził Duff siadając obok niej.
   - Wiem co chcesz zrobić.- Zaśmiał się szyderczo Axl.
   - On nie jest taki jak Ty, pojebie.- wtrącił się Izzy.
   - Właśnie. Lepiej pomyśl bo nie każda sprowadzana prze ze mnie   laska do domu służy tylko do wyruchania.- skarcił go spojrzeniem.
   - I tak prędzej czy później to zrobisz.
   - Chryste... Wy nawet nie zdajecie sobie sprawy ile ona przeżyła. Wam tylko jedno w głowie.- Wymamrotał basista podnosząc się z łóżka i wyganiając kumpli z pokoju, zamykając przy tym za sobą drzwi, po czym oznajmił - Albo idziecie do swoich sypialni, albo idziecie chlać.
   - Chlać!- Zawołał Slash, lecąc do kuchni tak szybko że po drodze spadł ze schodów.
   - Tylko bądźcie cicho bo czasem zachowujecie się jak w małpim gaju, nie mając zielonego pojęcia co odpierdalacie.
   - Ale o czym ty mi tu kurwa mówisz?!- Warknął Axl


  - A skakanie z balkonu na materac? Tak jak w zeszłą sobotę?-  spytał z ironią unosząc brew.
   - Jak impreza to tylko w wielkim stylu!- Zaśmiał się Steven
   - Róbta co chceta frajerzy, tylko macie jej nie obudzić i ani mi się waż zjeżdżać znowu po schodach na stole kuchennym.Kapejszyn?
   - A co my, bezmózgie dzieci
 jesteśmy?- Wtrącił się Slash, wchodząc dumnym
krokiem do pokoju z butelką whisky

   - Dobra jazda pić, ale żeby potem nie było że sąsiedzi są wkurwieni!
   - Luz, za godzinę pójdziemy spać.- Stwierdził Axl, na co wszyscy zaczęli narzekać. - A ty Duff? Co z tobą?
   - Ja zdrzemnę się na parterze i uprzedzam, macie nie hałasować, chociaż tego jednego dnia. Błagam.
   - Ok, ok. - Powiedzieli wszyscy smętnym głosem udając się do salonu.

 A więc w pokoju przebywali tylko Axl, Izzy, Steven oraz Slash. Duff oszczędził sobie nocnych wygłupów i poszedł spać. Gdy już miał iść spać coś go powstrzymało, myślał o dzisiejszym dniu i Valentinie, wpatrując się w sufit przez około 40 minut. Myślał jak wiele musiała się nacierpieć dziewczyna, aż w końcu usnął.

_____________________
 Miło mi widzieć, że niektórym się podoba :) Jestem Duffowa i mam 14 lat i piszę oto tego tutaj bloga. Interesuje się malarstwem i rysunkami, tak jak nasza bohaterka Valentina. No i jeszcze fotografią. Hymmm, wielka fanka Guns'ów. BFF z Mrs. Brownstone, która czasem pomaga mi w pisaniu bloga. Byłabym mile zaskoczona, gdyby następne rozdziały również się spodobały ;) Ale to tylko moje oczekiwania. ;) Następny rozdział pojawi się najprawdopodobniej we wtorek. Wiecie pewnie sami, ile nauki jest w gimnazjum :/ ;) Więc do zobaczenia we wtorek ;) :*

Duffowa


15 komentarzy:

  1. Kto się w gimbazjum uczył ten się uczył, niektórzy tylko ściągali :P
    Książka (o ile mogę to tak nazwać) jest super. Czekam na więcej ;)
    Pozdro ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe opowiadanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to ja Cię mile zaskoczę i przyznam że ten rozdział też mi się bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. krótko, ale ciekawie. Te przekleństwa może są niepotrzebne, ale mimo wszystko nadają opowiadaniu charakter, Ciekawe bardzo jak dalej sobie poradzisz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesujące .

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny blog, a przekleństwa niepotrzebne
    http://pinkandyellow1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurwa... blog ...zajebisty ♥ Przekleństwa idealnie pasują w pokazaniu ich charakteru. Stała osoba czytająca - zgłaszam się ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko kiedy podobają mi się opowiadania na blogu, ale to jest świetne. Na pewno będę tu wpadać :)
    natkarblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow. Super piszesz ;) Będę tu zaglądać jak tylko pojawi się coś nowego ;)
    allofthegalaxies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy bardzo :) aczkolwiek tez proponuje ograniczyć przekleństwa :) po za tym super :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra dodaję do obserwacji i zobaczę co dalej wykombinujecie :) Zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawe.! :)) Oby tak dalej. :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za miłe słówka o blogu ;) A jeśli chodzi o przekleństwa to musiałam trochę tego dać ponieważ idealnie odzwierciedla to zachowanie Gunsów ;D Może nowy rozdział pojawi się jutro jak tylko znajdę czas :) / Duffowa

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog Duffowa masz talent ;* jak wydasz książkę to nie zdziwie sie jak bd sławna ~ Kaśka ;b

    OdpowiedzUsuń